Sezon Lato 2023
Relacje meczowe: 4 Liga
Mecz pomiędzy A.D.S. Scorpion’s II, a Santiago Remberteu mimo iż nie miał specjalnego znaczenia dla pozostałych drużyn w ligowej tabeli, to dla obu zespołów stanowił pole do rehabilitacji. Gospodarze chcieli przerwać serię trzech porażek z rzędu, a goście zdobyć swoje pierwsze punkty w rozgrywkach. Jako pierwsza na prowadzenie dość niespodziewanie i w bardzo szybkim tempie, bo już w niespełna pierwszej minucie spotkania wyszła drużyna Santiago. Tak szybko stracona bramka podrażniła zawodników Artura Kałuskiego, którzy po paru minutach zaczęli odrabiać straty i narzucać własne warunki gry. Goście nie potrafili znaleźć remedium na coraz lepszą i skuteczniejszą postawę gospodarzy, którzy na przerwę schodzili prowadząc 6:1. Druga część spotkania nie przyniosła nam większej zmiany w stylu gry obu zespołów i mimo, że goście grali odważniej to zdobyte dwa gole w tej części spotkania nie wystarczyły na ugranie choćby punktu. Gospodarze natomiast dopisali do swojego wyniku jeszcze siedem trafień i w efekcie wygrali 13:3. Skorpiony dzięki wygranej zakończyły sezon w lepszych nastrojach, plasując się ostatecznie na piątym miejscu. Santiago Remberteu przez całą edycję walczyli bardzo dzielnie, starali się nikomu nie oddawać meczów za darmo i jesteśmy pewni, że w sezonie jesień/wiosna doświadczenie zdobyte w wakacje na pewno zaprocentuje!
Na zakończenie zmagań w 4 lidze, mogliśmy być świadkami spotkania pomiędzy Rodziną Soprano, a Furduncio Brasil F.C. Zespół Brazylijczyków zgromadził 14 punktów po 8 kolejkach i w przypadku wygranej oraz potknięcia przez drużynę Fuszerki II mógł wskoczyć na najniższy stopień podium. Furduncio od samego początku nastawiło się na kontry, bo drużyną prowadzącą grę była Rodzina Soprano. Zespół gospodarzy dopiął swego i Krzysztof Mikulski wyprowadził ich na prowadzenie. W tym fragmencie spotkania Rodzina Soprano miała piłkę pod kontrolą i nie zamierzała zatrzymać się tylko na jednym trafieniu, co poskutkowało prowadzeniem 2:0. Okazało się jednak, że Furduncio nie zamierza składać broni. Nadzieję w serca Brazylijczyków wlał Eduardo zdobywając bramkę kontaktową z rzutu wolnego. Chwilę później goście wyrównali na 2:2 i mecz zaczął się od nowa. Rodzina Soprano złapała lekki kryzys, a Lucas Silva wyprowadził tuż przed przerwą Furduncio na prowadzenie. Druga połowa spotkania była równie emocjonująca. Obu zespołom zależało mocno na zwycięstwie, a zawodnicy Fuszerki z niecierpliwością czekali na ponowne prowadzenie Gospodarzy. Rodzina Soprano narzuciła wysokie tempo gry, ponieważ chciała jak najszybciej ponownie pokonać bramkarza rywali. Dwukrotnie udało się im doprowadzić do remisu, ale za każdym razem nie potrafili go utrzymać. Brazylijczycy szybko odpowiadali na stratę bramki. Kluczowym momentem było wyjście na dwubramkowe prowadzenie przez Furduncio, które nieco ostudziło emocje w meczu. Goście trzymali rywali na dystans i nie pozwolili im na dogonienie. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 5:7. Po tym meczu Furduncio Brasil F.C. zakończyli rozgrywki czwartej ligi na trzeciej lokacie. Gratulujemy!
Będąca pewna tytułu mistrzowskiego 4 ligi drużyna FC Dziki z Lasu II grała przeciwko zespołowi Dynamo Wołomin, który musiał wygrać to spotkanie i liczyć na korzystne wyniki w pozostałych meczach ostatniej kolejki, aby zakończyć sezon na najniższym stopniu podium. Gospodarze od pierwszych minut preferowali ofensywny styl gry, który na przestrzeni 14 minut zaowocował pięciobramkowym prowadzeniem! Goście mimo trudności z przedostaniem się pod pole karne rywala dość często tam bywali, lecz nie potrafili zdobyć gola. Pierwsza połowa minęła nam pod dyktando widocznej przewagi Dzików i liczyliśmy, że kiedy zawodnicy po chwili przerwy wrócą na boisko goście zaczną odrabiać straty i pozostaną w walce o podium. Swoją pierwszą bardzo dobrą okazję w 30 minucie miał Adam Domidowicz, który silnym strzałem trafił jednak tylko w słupek bramki pilnowanej przez Macieja Blińskiego. Mimo, że goście w drugiej części meczu wyglądali zdecydowanie lepiej, to nie byli w stanie zdobyć wystarczającej liczby goli, aby „wrócić” do meczu. Na dwa trafienia zdobyte przez zawodników z Wołomina gospodarze odpowiedzieli taką samą liczbą bramek i w rozliczeniu końcowym wygrali 7:2, pieczętując tytuł mistrzowski. Dynamo Wołomin po porażce spadło tuż nad strefę spadkową, lecz ich postawa i walka do samego końca zarówno w tym, oraz innych spotkaniach zasługuje na słowa uznania. Mamy nadzieję, że w nadchodzącym sezonie oba zespoły zaprezentują się na co najmniej takim samym poziomie i w swoich poziomach rozgrywkowych będą walczyły o najwyższe cele, czego życzymy im z całego serca.
Mecz 4 ligi między FC Vikersonn a Fuszerką II był wyjątkowym starciem, które miało ogromne znaczenie dla obu drużyn, ponieważ obie walczyły o miejsce na podium w ostatniej kolejce sezonu. Wynik tego spotkania miał kluczowe znaczenie, ponieważ nawet remis mógł skutkować utratą szansy na zdobycie medalu. Mecz rozpoczął się dynamicznie, już w 3 minucie Yevhen Syrotiuk z ekipy FC Vikersonn wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie, pokazując determinację w dążeniu do końcowego sukcesu. W 11 minucie Slawik Tuymkiw popisał się efektowną bramką z woleja i podwyższył prowadzenie dla ekipy z Ukrainy. Już minutę później Kwater wykorzystał dogranie Półchłopka i strzałem głową zdobył bramkę kontaktową dla Fuszerki. Przed przerwą, gospodarze kontynuowali swoją ofensywną grę i zdołali zdobyć trzecią bramkę, co ustaliło wynik na 3:1. Prowadzenie gospodarzy sprawiało, że mieli oni kontrolę nad meczem. Po przerwie FC Vikersonn nie zwalniał tempa, a Syrotiuk dorzucił dwie kolejne bramki, czym przypieczętował swoją rolę zawodnika meczu, co docenili również rywale. W 44. minucie Łukasz Półchłopek zdobył drugą bramkę dla Fuszerki II, ale było to zbyt mało, aby odwrócić losy spotkania. Wynik tego emocjonującego meczu brzmiał 5:2 na korzyść FC Vikersonn. Zwycięska drużyna z Ukrainy utrzymała swoje drugie miejsce na podium i zakończyła sezon bez ani jednej porażki w letnim sezonie, co stanowi imponujący wyczyn. Niestety dla Fuszerki II, porażka ta spowodowała utratę miejsca na podium, co z pewnością było gorzkim rozczarowaniem po całym sezonie pełnym walki i determinacji... Ale taka jest właśnie piłka.







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)